CPO

Często przyczyną małych niepowodzeń była zbyt powierzchowna znajomość dzieci, ich możliwości psychofizycznych. Dlatego też, starałam się i nadal staram poprzez samokształcenie pogłębiać wiedzę psychologiczną o dziecku. Pierwszy kontakt z wychowankami poprzedziło zebranie z ich rodzicami, które odbyło się w czerwcu. Na spotkaniu rodzice poznali dyrekcję szkoły, przyszłe wychowawczynie, ale także pedagoga szkolnego oraz innych nauczycieli, z którymi dzieci będą spotykały się w szkole.

W tym celu, na początku września, przeprowadziłam wstępną diagnozę rozwoju ucznia. Wykorzystałam w tym celu propozycje ćwiczeń, które można znaleźć w książce pani Jadwigi Hanisz i Elżbiety Grzogorzewskiej „Ocena opisowa i sprawdzian osiągnięć ucznia”. Diagnozę uzupełniam na bieżąco własnymi spostrzeżeniami. W grupie 21 uczniów CPO – pod względem możliwości wystąpienia ewentualnych trudności w nauce i wychowaniu – następujące dzieci: - sześciu uczniów z wada wymowy; - jednego ucznia z niedojrzałością społeczną; - dwóch uczniów o nadmiernej pobudliwości; - pięciu uczniów z pewnymi deficytami rozwoju umysłowego.

Pod względem wychowawczym grupa może sprawiać pewne trudności, bowiem pięciu uczniów wywodzi się z rodzin niepełnych. Równocześnie zaobserwowałam troje dzieci znerwicowanych i dwoje troje niezaradnych życiowo (maja kłopoty z samoobsługą, gubią przybory itp.). W początkowym okresie nauki grupa dzieci znerwicowanych i niezaradnych sprawiała najwięcej kłopotów. Odmawiały one głośnej, indywidualnej odpowiedzi na pytania (spłoszone grupą), musiały wychodzić podczas lekcji, by uniknąć moczenia, łatwo traciły poczucie bezpieczeństwa, niektóre nawet płakały. Pannica lektury niespodziewanie oddycha dobre karteczki.